Blog > Komentarze do wpisu
Schengen - od soboty na basen na skróty! :-)

Na basen, od stycznia, jeździmy 3 razy w tygodniu, na 7-mą rano, we wtorki, czwartki i soboty. Basen mieści się w Gryfinie, a my mieszkamy w okolicach Przecławia. W jedną stronę ok. 25 km, które pokonujemy w ok. 30 minut, bo od zjazdu z autostrady, prawie cały czas jedzie się przez wioski, w których obowiązuje ograniczenie prędkości, no i policjanci lubieją nas tam namierzać...

Moi rodzice, którzy też z nami jeżdżą, jeżdżą do Gryfina przez Niemcy, bo chociaż droga tamtędy jest o ok. 5 km dłuższa, to jednocześnie jest o ok. 5 minut szybsza (po drodze nie ma wiosek i nie ma ograniczenia prędkości). Ja nie mogłem, do tej pory, tamtędy jeździć, bo mam w służbowym samochodzie kratkę, jako że jest on zarejestrowany jako ciężarowy (onegdaj można było z tego tytułu nie wrzucać VAT-u w koszty), a na przejściu granicznym w Rosówku nie przepuszczali ciężarowych samochodów...
Teraz, w nocy z czwartku na piątek, znoszą kontrole graniczne. Czyli w sobotę będę mógł po raz pierwszy pojechać na basen "na skróty"!

W piątek przetestuję to przejście w Rosówku, czy jednak w jakiś sposób mnie tam nie namierzą, z moją kratką, bo wybieramy się z córką na zakupy do Schwedt. W ichnim realu mają dobre wino prawie o połowę tańsze niż u nas, podobnie z karmą dla psów i kotów. Bo wiecie, te cholery codziennie chcą żreć, a my pić... :-)


czwartek, 20 grudnia 2007, taziuta

Polecane wpisy